autor: Królżyje » 26 lis 2009 10:19
Szczerze pisząc, pod wpływem żony, równiez stałem się orędownikiem staroświecczyzny. Mierzi mnie styl nowoczesny, gdzie żaden sprzęt nie posiada swojej historii. Mi osobiście wydaje się bezduszny i bez serca. Nie potrafie się odaleźć w doomach moich znajomych, którzy poszli w minimalizm. Wieje troche chłodem.
Moim najwspanialszym wspomnieniem jest domek moich dziadków, moze na stare lata robie sie sentymentalny? Chcę powrócić do krainy dzieciństwa? Kręca mnie takie drewniane mebelki, serwetki i obrusiki. Trochę to babskie, ale nic na to nie poradzę. Uwielbiam takie klimaty, oczywiście nie zamierzam robić sobie w domu skansenu, ale z pewnością będzie to przemylsany mariaż nowoczesności i tradycji, z delikatną przewagą tradycji.